Udało nam się w tym roku odwiedzić samochodem Grecję. Po objechaniu sporego jej kawałka  jestem w stanie stwierdzić że jest to pierwszy kraj jaki odwiedzam, który warto zwiedzać tylko w miejscach rekomendowanych przez przewodniki. Tam gdzie nie ma turystów jest bałagan, wszystko jest zaniedbane a sami Grecy wydają się nie przywiązywać wagi do niczego dookoła, trochę jak towarzyszące im wszędzie koty. Są jednak miejsca wybitne pod względem estetyki, kolorytu i piękna i takie właśnie przedstawię na kilku fotografiach, poprzeplatanych „smaczkami” reporterskimi. Zapraszam: